Priorytety w życiu
Pierwszy etap to świadomość że je mam.
Przy podejmowaniu decyzji, wiem co robić.
To mnie uspokaja.
Drugi krok, obserwacja ludzi wokół, oni żyją według swoich priorytetów.
Często innych niż moje.
Buduję zrozumienie.
Trzecie odkrycie – moje priorytety zmieniają się, czasem jak w kalejdoskopie.
Ja decyduję, co jest pierwsze.
Wiem, że są rzeczy ważne i ważniejsze… .
„Artykuł bierze udział w Karnawale Blogowym Kobiet (http://karnawalblogowykobiet.pl/).
Tematem #2 Edycji zaproponowanym przez Justynę z Bridgehead PR (http://bridgehead.pl/category/blog-pl/ ): Priorytety w życiu (http://bridgehead.pl/karnawal-blogowy-kobiet/ ).”
Warsztaty – LO
Cierpliwe czekanie, są tematy do omówienia w podgrupach. Luz, spokój.
Zaczyna się.
Każde zadanie jest dobre, aby pokombinować, znaleźć rozwiązanie i się pośmiać. Nie ma rzeczy trudnych.
Posłucham. W międzyczasie coś zjem, napije się. Mam czas, zdążę ze wszystkim. Nieważne czy mam stół i krzesło, mogę liczyć, rysować i myśleć leżąc na ziemi.
Najważniejsze, że kogoś interesuje moje zdanie. Najważniejsze, że obok mam przyjaznych ludzi.
Future is coming
Słychać w Starogardzie wokół…
Coś się zmieniło? Coś się ruszyło? Coś powstało?
Licealiści połączyli siły i zaczynają szukać odpowiedzi na kluczowe pytania.
Razem. W grupie siła.
Slogan? Nie, stara prawda….
Rozwój własny, motywacja, przyszłość.
Po konferencji warsztaty, „odważni” – już są a liście.
Chcesz zaplanować przyszłość ?
-tak, oczywiście planuję, ponieważ wierzę w siebie…
-to bez sensu cokolwiek planować…
-nie planuję, bo nie mam wpływu na to co mnie spotka…
Którą odpowiedź wybierasz?
Biznesmen, polityk, sportowiec, specjalista w korporacji, właściciel małej firmy….
Kto dla Ciebie jest „człowiekiem sukcesu”?
Rozwój, przyszłość, kariera – podstawa to praca własna i tylko Ty wiesz ile wysiłku chcesz włożyć.
„Future is coming” – jesteś gotowy by ją zaplanować?
Raz w roku
Niektórzy się do tego wydarzenia przygotowują, część świadomie ignoruje.
URODZINY – okazja do spojrzenia na ostatni rok…
Uśmiecham się często? Wiem czego chcę?
Mam czas dla tych, którzy są dla mnie ważni?
URODZINY – okazja do spojrzenia na rok przyszły…
Zadbasz o siebie i nie pozwolisz, aby „życie unosiło Ciebie jak liście na wietrze”?
Z nurtem czy pod prąd?
Schematy pozwalają nam zbudować codzienność. Codzienność rządzi się swoimi prawami. My w niej tkwimy. Nie za ambitnie ale wygodnie. Tak jakby z nurtem.
Zmiana to decyzja. Dlaczego taka trudna? Bierzemy odpowiedzialność za to co się ma wydarzyć. Mamy świadomość sprawczości. To może odbierać odwagę a nawet paraliżować. Krok pod prąd?
Aby podołać, potrzebna jest niezłomna wiara w to do czego zmierzasz, pewność, że jesteś gotowy, wiara, że zawsze chciałeś to zrobić i tego dokonasz.
Ty
decydujesz / nie decydujesz
a życie płynie… .
Spełnienia marzeń –
– słychać wkoło.
Krok do przodu? Tak, oczywiście, chętnie.
Nowy rok sprzyja planom i obietnicom. Najważniejsze to mieć świadomość siebie, zbudować wewnętrzne przekonanie, a potem po prostu podjąć decyzję. Umiesz to robić?
Każda decyzja to nauka. Masz świadomość ograniczających Cię przekonań i skutecznie je ignorujesz? Wzmacniasz siebie? Obserwujesz bez oceny?
Wszystkim mającym odwagę wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje w Nowym Roku POWODZENIA !!!
„Nie bój się życia”
Akceptujesz siebie? Dbasz o siebie?
Wiesz, że jesteś cudem?
Spotkanie z Katarzyną Miller… kolejna okazja do świadomego spojrzenia na swoje życie.
Przypomnienie, że nasze życie składa się z naszych wyborów.
Buduj radość z każdego drobiazgu.
Kochaj siebie, a zobaczysz, że z ludźmi wokół będzie łatwiej.
Nie narzekaj ale i nie odpuszczaj.
Walczysz czy uciekasz?
Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od jednego kroku – Lao Cy (Chiny)
Zdarza Ci się, że jesteś zirytowany opowieściami tych, którym się udało? Zazdrościsz im czasem? Znajdujesz zaraz wyjaśnienia dla swojej niemocy? Która z myśli jest wtedy Twoja? ja to nie on, mnie nie może się udać…, jemu zawsze łatwiej…, spada mu z nieba…
Pomyśl, że i Ty zasługujesz. Zbuduj wewnętrzne przekonanie. Jeśli zmiana jest duża, upewnij się, że na pewno jej chcesz. Potem podziel na etapy. Zastanów się nad pierwszym ruchem.
Nie martw się na razie całością. Nie uciekaj. Zrób PIERWSZY KROK.
Jak dodać sobie energii?
To niemożliwe w listopadzie.
Dni zaczęły być za krótkie.
Często pada deszcz.
Prawda.
Tym bardziej myśl: co lubisz? co sprawia Ci przyjemność?
Zbuduj w sobie przekonanie, że chcesz coś zrobić a potem już nic zewnętrznego nie stanie Ci na przeszkodzie.
Ja w mglisty, szary dzień wybrałam się do lasu i … mam już dużo energii.

