Inwestycja w siebie
Czy masz miejsca, w których ładujesz energię? O których myślisz „moje”?
Zastanawiałeś się, czego tam doświadczasz?
Mam miasto, w którym lubię spacerować niespiesznym tempem, obserwować ludzi i odpocząć pijąc Cavę.
Podziwiam jak ważną sprawą są dla nich spotkania i rozmowy,
wsłuchuję się w melodię języka,
rozczulam się, gdy obejmują się serdecznie i całują przy powitaniach,
nieustająco wzruszają mnie starsze pary, troskliwe dla siebie
Doświadczam spokoju
wracam entuzjastycznie nastawiona.
Przyjaciel pies
Masz go w domu?
Częsta odpowiedź: Tak marzę, ale jeszcze nie czas.
Najczęstszy argument: To obowiązek.
Przyszło mi na myśl, że to tak samo jakby kupić lampę i myśleć tylko o tym, że trzeba z niej ścierać kurz. Pominąć zupełnie bijące z niej światło.
Szczęściarze chowani z psem czują się kompletni dopiero z czworonożnym towarzyszem. Radość z towarzystwa sprawia, że traktują go jak pełnoprawnego członka rodziny.
Kończy się lato, zdążyłeś
posłuchać śpiewu ptaków? być nad wodą, podziwiać łabędzie, kaczki, perkozy?
Czy ważka trzepocząc skrzydłami usiadła tak blisko Ciebie, że słońce odbite w jej skrzydłach mieniło się barwami tęczy? Czy będąc w lesie pochyliłeś się nad mrowiskiem? Może zobaczyłeś jaszczurkę? Widziałeś jak wielkie skoki po drzewach robi wiewiórka? A może nad polami widziałeś krążącego orła?
Czy poczułeś zapach koszonej trawy a potem w sierpniu zboża? Czy zorganizowałeś wypad na podziwianie zachodu słońca? A może wstałeś skoro świt i byłeś świadkiem budzącego się dnia ze wschodem słońca? Byłeś świadkiem tworzącej się tęczy? Były śpiewy przy ognisku? Ile razy wybrałeś się na grzyby? A może teraz we wrześniu słyszysz odlatujące klucze żurawi ?
Kończy się lato, doceńmy jak wiele dostaliśmy… .
Wymiana
Każde spotkanie, sesja, warsztaty, szkolenie to „wymiana”.
W rozmowie – ja daję siebie, Ty siebie. Na sesji, warsztatach – ja przygotowuję materiał a Ty przynosisz swoje doświadczenia. Zaczynamy rozmowę i … wymieniamy się. Okazuje się, że materiał jakby znany, ale nagle ….„jedna z treści do mnie dotarła”! To wielki krok, ponieważ oznacza, że w tej chwili jesteś gotowy zmierzyć się z fragmentem siebie.
Może zechcesz coś zmienić? Może utrwalić?
W rozważaniach na tematy ważne jedno zadane pytanie może uruchamić cały proces. Myślimy, obserwujemy siebie, jesteśmy wyczuleni i uważni. To pomaga nam się zmieniać, jeśli tylko sobie na zmiany pozwalamy. ROŚNIEMY… .
Twój wybór
Mamy okresy, kiedy spotykamy na swojej drodze ludzi, których ja nazywam „dobra rada”. Oni chcą nam pomóc. Nieważne jest dla nich, czy my tego chcemy? Czy jesteśmy gotowi? Czy potrzebujemy pouczania?
Wyznaję zasadę, że jeśli czegoś potrzebujemy to prosimy o pomoc. Łatwe? Na pewno nie – dla obu stron. Ktoś kto proponuje nam rozwiązania, czuje rozgoryczenie i irytację, gdy z nich nie korzystamy.
A jak Ty sam działasz? Doradzasz czy umiesz słuchać? Bez przerywania. Bez dzielenia się swoim doświadczeniem. Po prostu wysłuchaj. Spróbuj… .
Tu i teraz
Rozejrzyjmy się wokół w poszukiwaniu tych co żyją świadomie. Przepełnionych entuzjazmem, pasją i optymizmem.
Takich ludzi, w spotkaniu lub rozmowie, odbieramy zawsze z pełną ufnością i ożywieniem. Chcemy być koło nich i doświadczać ich energii. Są naszym wsparciem, często nawet o tym nie wiedząc. Budzą nasze zainteresowanie i zdziwienie.
Przy nich stajemy się radośni. Odczuwamy wdzięczność. Jesteśmy uważni.
Może to Twój pierwszy krok, aby zacząć żyć tu i teraz?
Wakacyjne (i nie tylko) marzenia
„Marzenia się realizuje, a nie czeka, aż się zrealizują” czytam u Jacka Walkiewicza i zastanawiam się czy tak rzeczywiście u mnie w życiu jest? A jak u Ciebie?
Kiedyś czekałam… . Od dwóch lat mam listę marzeń. Ma kilkanaście punktów. Na początku każdego roku wybieram jedno lub dwa i wpisuję przy nich datę. Potem planuję co mam dodatkowo wykonać, aby je zrealizować.
Na to lato mam już marzenie i plan zadań.
A Ty? Czekasz czy realizujesz?
Wakacyjne odkrywanie siebie
Przed nami wakacje i lato. Razem z przyjemnym słonecznym ciepłem zawsze jest to czas odpoczynku. Odpoczywamy od codzienności i schematów. Niektórzy odpoczywają od pracy fizycznej a inni właśnie jej na wakacje poszukują. Każdy w swoim świecie. Najważniejsze, żeby wakacyjne decyzje były podejmowane świadomie.
„Czy jeszcze pamiętasz, że zostałeś stworzony do radości?” pyta Phil Bosmans. Dobrze to zdanie powtarzać sobie każdego ranka. Kreować swój dzień tak, aby tę radość w sobie mieć a wokół ją tworzyć. Czas wakacji ułatwia nam pozytywne spojrzenie na otaczający nas świat, prawda?
A czy Ty wiesz co dla Ciebie jest radością? Jaką specjalną przyjemność sobie zafundujesz?
Rozwój i dojrzałość.
Większość z nas osiąga dojrzałość, zgodzisz się? a przynajmniej tak myślimy… . Gdy z okresu nastoletniego buntu wchodzimy w świat dorosłych, mamy poczucie, że sporo już wiemy, nie lubimy pouczeń, chcemy być samodzielni, wydaje się nam , że pozjadaliśmy wszystkie rozumy.
„Jeśli stary człowiek jest dojrzały, a zdarza się to niezwykle rzadko, wtedy będzie on piękny. Ale zwykle ludzie jedynie się starzeją, nie dorastają.” – czytam w książce Osho.
Włącz tryb niedziałania, aby zajrzeć w głąb siebie:
czy mówisz to co chcesz powiedzieć czy to co chcą usłyszeć inni?
czy żyjesz uczciwie i autentycznie czy jesteś uzależniony od opinii innych?
Przyjemność bycia ze sobą.
Świat wokół pędzi. Dokąd zmierza? nie wiadomo. Czasami potrzebujemy od tego wiru uciec. Gdy mamy dosyć migających obrazów, bombardujących treści i tysiąca codziennych spraw, uciekamy. W swój świat. Każdy w inny.
Może to oznaczać niezajmowanie się niczym. To trudna sztuka. Czy odkryłeś już przyjemność nicnierobienia? Wiesz co to? Potrafisz oddać się takiej przyjemności?
Od czasu do czasu warto „być tylko ze sobą”. Zatrzymać się. Zapytać się czego potrzebuje moje ciało? mój duch?
– może właśnie wtedy obejrzysz po raz setny swój ulubiony film…
– ugotujesz nową potrawę…
– omówisz sam ze sobą ważne dla Ciebie kwestie…
